poniedziałek, 23 lutego 2015

"Atak na Orłowo" 3/3

Stanęły w miejscu, żeby się uspokoić... Nagle Julek krzykął: UCIEKAJMYY STĄD!!! NADCHODZĄ!!! Znaleźli wyjście jakieś małe... przepchnęli się przez nie.. Gosia cała ucieszona razem z Martyną nie mogą uwierzyć, że uciekli tym debilą!!! Ale jedno ich dziwiło... Jak nagle zmieniliśmy się w ludzi... Aż w koncu Janek sobie przypomniał... Czekajcie.. przecież oni... Nam wstrzyknęli jakiś eliksir... Gosia na to : Cooooo, ale kiedy ??? Janek : No jak wisieliśmy w tej głupkowatej sieci.. Martyna nagle wrzasnęła: Nieeeeeeeeeeeeeeeee tylko nie to juz nie będziemy mogli być syrenami??? Ale Ale.. Ja to uwilbiałam nie to nie fair!!!!! Martyna każdy z nas to uwielbia, ale cóż przez nich już nie będziemy mogli :( NIE NA WIDZĘ ICH ZNISZCZYLI NAM ŻYCIE :(( !!!! Chcieli dla nas dobrze :( Nagle usłyszeli jakiś szelest w krzakach.. Jezu co to jest... Julek ratuj proszę :(( Nagle za krzaków wyłonił się pewnien chłopak o czarnych włosach i ciemnej karnacji.. Julek sie zapytał: Kim ty jesteś Nieznany : Cześć jestem Kacper miło was poznać słyszałem wiele o was więc przyszedłem wam na ratunek :) Macie tutaj eliksir, który was będzie zmieniał w syreny jak będziecie w wodzie :3 Janek: Ale na pewno to nie jest żaden Eliksir, który nam wszystko zniszczy? :( Kacper: Nie spokojnie Julek powiedział: dobra nwm jak wy, ale ja to wypije w tle słychać tylko gól gól gól... Wypijcie na prawde nic się nie stanie.. 2 tygodnie później syreny byli już syrenami od nowa dzieki chłopakowi, który im uratował wszystko Kiedy chłopcy i dziewczęta szli przez las nagle otoczyli ich Ci sami doktorzy.. Julek: Czekajcie co to ma być???? Co w ty do cholery jasnej robicie!!! Doktorka: Wstrzyknęliśmy wam czip Gosia: Że co???? Doktorek: No tak, a co ty myślałaś! Nagle Doktorzy wrzasneli: TERAZZZZZZ Jednym trafem strzelili w syreny Trafili w najgorsze miejsce SERCE... Na ziemi pełno krwi... Po prostu... Syreny... Odeszły... :(