czwartek, 20 sierpnia 2015

"Sama w Domu" 2/2

W Pewnym momencie..poczułam lekkie kroki zbliżające się w moją stronę.. Byłam przerażona.. Nie wiedziałam.. Co zrobić... Nagle.. się wystraszyłam... Same się one otwierają?? Ale jak?? Zobaczyłam te oczy które wyjrzały... Zaczęłam wrzeszczeć...miałam łzy w oczach... W końcu... Potwór wziął mnie na ręce..próbowałam się wyrwać, ale on był silniejszy... Z łzami w oczach... Zaprowadził mnie do bardzo dziwnego miejsca... To był stary opuszczony dom... (Podobno straszyło...) posadził mnie na jakimś krześle... owinął sznurkiem zakleił usta taśmą... I nie mogłam się odezwać... Po 3 dniach.. głodówki z zerem, napojów... Byłam wykończona.. Chciałam tylko jedno... Do rodziców... Ale wiedział, że juz ich nigdy nie zobaczę.. Dzień później ten potwór nadszedł... Odkleił mi usta.. A ja wrzasnęłam.. Trzęsącym się głosem... "Czego chcesz ode mnie???" ..."Czegoś!" Ale czego??? ..."Zaraz się dowiesz..." Zaczęłam płakać... po chwili... Odwiązał mi ręce.. Wziął za ręce... włożył mi na szyje sznur.. powiesił końcówkę o góry.. Lecz przed Tym.. Powiedział... Wejdź na krzesło.. Nie chciałam... Więc sam mnie tam postawił.. Po chwili.. wiedział o co chodzi... Powiedziałam głośno, Żegnaj świecie... Wziął Krzesło... I je zabrał.. A ja... THE END! Dzień później mówili w wiadomościach.. Znaleźli Ją martwą... Rodzice cali zapłakani... A Ja spoglądam na nich z góry...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz